27 sierpnia 2011. Dzień dwunasty. OSTATNI!
DZIEŃ CZARNY!

teatr-arkadia 2011-08-27 09:29:16
skomentuj (0)
26 sierpnia 2011. Dzień jedenasty.
DZIEŃ POMARAŃCZOWY.

Nie wiem jak Wy ale ja bym to nazwał dniem mandarynki.


teatr-arkadia 2011-08-26 09:27:03
skomentuj (0)
25 sierpnia 2011. Dzień dziesiąty.
DZIEŃ ŻÓŁTY.

Czy ktoś z Was był kiedyś w Chinach?


teatr-arkadia 2011-08-25 09:23:53
skomentuj (0)
24 sierpnia 2011. Dzień dziewiąty.
DZIEŃ BIAŁY! (buuu... skończyła się biała farba :( )

Środa, środek tygodnia, trzy czwarte kolonii za nami. Dziwnie spojrzeć wstecz na te wszystkie dni. Jutro czwartek, ostatnie rzeczy do wykonania i załatwienia. Pojutrze piątek, reszta poprawek i domalowywania brakujących łatek a już dzień później PREMIERA i ostatni dzień turnusu. Dziwny ten czas :/ Dziś zaczęło się jak zwykle. Później nastąpiły niewielkie zmiany ale są one normalne o czym zaraz. Grupa scenograficzna, jako że skończyła co miała skończyć aby aktorzy mieli już na czym ćwiczyć, miała za zadanie stworzyć ładne zaproszenia dla rodziców, krewnych i znajomych. Dla wszystkich czterech grup! Po trzy zaproszenia na osobę to ile będzie...? Ja wiem! Cały dzień rysowania! :) Natomiast grupa aktorska pracowała razem z muzyczną. Co robili? Śpiewali! Z dobrego źródła ;) wiem, że dobrze im szło. Premiera zapowiada się coraz ciekawiej. Z kolei grupa reporterska była dziś na wycieczce. Mieliśmy zanieść nieco zaproszeń i plakatów do ważnych dla naszego przedsięwzięcia urzędów. Zatem odwiedziliśmy Wydział Edukacji w Urzędzie Miejskim a także Pana Wiceprezydenta. Wracając wstąpiliśmy żeby podziękować za wsparcie oraz zaprosić na premierę Pana Kuratora Oświaty. Wracając rozdawaliśmy ulotki zachęcające do obejrzenia naszej premiery. Dokładniej mówiąc, kilka osób rozdawało a kilka robiło takie wieeelkie bańki mydlane przy pomocy plastykowych mieczy! Nie pytajcie jak to możliwe, może zdjęcie nieco wyjaśni. :)
Na zakończenie dnia grupy przedstawiły: pokaz mody, "Szansę na sukces", Bałwana z baloników i salę operacyjną. Ach ten biały kolor... :) 


teatr-arkadia 2011-08-24 19:50:05
skomentuj (0)
23 sierpnia 2011. Dzień ósmy.
DZIEŃ FIOLETOWY.

Oj ciężko będzie zaśpiewać piosenkę o fioletowym... :( Na szczęście to dopiero na koniec dnia a dzień będzie długi. Dzisiaj czekamy na Państwa dziennikarzy! Grupa reporterska zapraszała ich w zeszłym tygodniu, żeby do nas przyszli. W kilku miejscach byli osobiście a inni dostali swoje zaproszenia e-mailem. Baaaardzo dużo ich przyszło! Była TVP Białystok, była zaprzyjaźniona z nami TV Białystok, było radio Akadera. Przyszli państwo z portalu Bialystokonline.pl, gazety Kurier poranny i z wielu, wielu innych miejsc. Sfilmowano nas dziś chyba z każdej strony a i zdjęć narobiono nam więcej niż dziennie robi grupa reporterska z Panem Wojtkiem na czele lub pomagającym mu od kilku dni Panem Łukaszem.


teatr-arkadia 2011-08-23 20:42:00
skomentuj (2)
22 sierpnia 2011. Dzień siódmy.
DZIEŃ BRĄZOWY.

Ech... poniedziałek... Kto go lubi? :( My nie bardzo, na szczęście nie trzeba było do szkoły. Na kolonie jakoś milej. Ciekawe dlaczego. Zadziwiające, jak niewiele brązowych rzeczy mamy w szafach. Niewiele się tego znalazło a i tak wyglądamy jak borowiki albo misie... Dzisiaj było dużo biegania, pisania i rozmów. Grupa dziennikarska stanęła dziś na wysokości zadania. Złośliwi mogliby twierdzić, że po sobotnim treningu mieli już wprawę w przeprowadzaniu wywiadów. Nie prawda. Wszystkie wywiady należy przeprowadzać z takim samym zaangażowaniem i profesjonalizmem. Dzisiaj udało się nam przepytać dwie grupy. Na pierwszy ogień poszła grupa teatralna, która początkowo nieco zawstydzona, szybko oswoiła się z pytaniami oraz pytającymi. Później przyszła kolej na grupę scenograficzną, która zachowywała się podobnie a niektórzy zapragnęli być przepytywani jeszcze raz. W międzyczasie Damian nagrał wywiady z Panią Agnieszką i Panem Łukaszem. Ten ów że Pan Łukasz miał tego dnia szczęście ponieważ chyba jako jedyny z wychowawców dostał rysunek od cichej, tajemniczej wielbicielki. Na rysunku znalazł się śliczny, kolorowy traktorek z przyczepką. Złośliwcy twierdzą, że to nie była przyczepka a rozrzutnik, cokolwiek by to słowo nie znaczyło. Może ktoś wie, o co tu chodzi?  



teatr-arkadia 2011-08-22 20:34:29
skomentuj (0)
20 sierpnia 2011. Dzień szósty.
DZIEŃ KOLOROWY!

Dzień jak zwykle rozpoczeliśmy o godzinie 9.00. Pani Kasia tradycyjnie powitała zebranych i przeszła do sprawdzenia obecności. Wszystkie grupy ruszyły w swoją drogę. Dzisiaj wreszcie nadarzyła się okazja do poznęcania się nad innymi grupami a mówiąc normalnie, nareszcie mieliśmy możliwość przeprowadzenia wywiadów z innymi uczestnikami kolonii. W końcu przygotowywaliśmy się do tego od początku. Notowaliśmy pytania, które zostały potem wydrukowane w formie ściągi, żeby każdy mógł sobie zerknąć, co też jeszcze chciałby się dowiedzieć. Jako, że grupa muzyczna, z powodów technicznych miała dziś chwilę czasu, przepytywanie zaczęliśmy od nich. Pytania były różne, raczej nie będziemy zdradzać naszego warsztatu. W każdym razie większości z nich będziesz mógł drogi czytelniku domyślić się z przedstawionych na tym blogu rezultatów :)
Na pewno każdy, został zapytany o imię, wiek oraz zostało odnotowane, w jakiej jest grupie. Potem szło już z górki. Cała "muzyczna" została przepytana, rozpytana, wypytana i spisana! :) Niedługo czas na resztę.
Następnie trzeba było przepisać relultaty wywiadów na komputer, co poszło dosyć szybko a potem zredagować tekst, aby wyglądał estetycznie i profesjonalnie. 
Dzień jest pochmurny, ale nie brakuje nam energii do działania. ;)


teatr-arkadia 2011-08-20 11:12:25
skomentuj (1)
19 sierpnia 2011. Dzień piąty.
 DZIEŃ RÓŻOWY.

Co za hańba! Dziewczyny nie musiały się za dużo starać ani specjalnie im to nie przeszkadzało żeby ubrać się na różowo, natomiast chłopcy... straszne! Oby ten dziwny, różowy dzień jak najszybciej się skończył! Na szczęście inne wydarzenie były już dużo lepsze :)
Dzień rozpoczeliśmy jak zwykle o godzinie 9.00. Zebraliśmy się w sali widowiskowej. Po powiataniu i sprawdzeniu obecności rozeszliśmy się do swoich zajęć. Grupa teatralna przygotowywała się do przedstawienia: uczyli się tekstu na pamięć i poruszania po scenie. Grupa plastyczna (jak niektórzy nazywają grupę scenograficzną) malowała scenografię i rekwizyty. Grupa muzyczna uczyła się piosenki do przedstawienia. Grupa reporterska udała się na wycieczkę do Gazety Wspólczesnej i do TV Białystok. W międzyczasie wszyscy mieli ułożyć rebus o koloże różowym. Po wczorajszych atrakcjach, czyli wizycie w radio i telewizji, redakcja gazety wydała się nam jakaś mała i nie tak ciekawa jak tamte. Na szczęście okazało się, że gazeta ma swoje plusy a bardzo miły Pan, który nas oprowadzał zabrał nas nawet na prywatny balkon gazety, z którego widać duuuży kawał miasta, szczególnie centrum. Strasznie dziwnie jest popatrzeć na cerkiew św. Mikołaja z góry! W tajemnicy powiemy Wam, że oni tam mają choinki w doniczkach na tym dachu. Ciekawe po co im. Może chodują na zimę albo dostali w prezencie... Nasz przewodnik niestety nie wiedział. Następnie udaliśmy się do TV Białystok, która często nas odwiedza ale tym razem to my mieliśmy odwiedzić ją. Na szczęście trafiliśmy tam za pierwszym razem ponieważ Pan Wojtek marudził, że był tam już dwa razy i za każdym razem błądził. Rzeczywiście, położonie mają nieco nietypowe ale ładnie tam u nich. Przyjęto nas bardzo serdecznie i mogliśmy zobaczyć jak się montuje filmy. Było to szczególnie ciekawe bo można było zobaczyć Panią Kasię jak mówi do kamery z prędkością dwa razy mniejszą lub dwa razy większą. Nie trzeba było nawet głosowania aby ustalić, że dużo lepiej wypada, mówiąc szybciej... ;) Pod koniec dostaliśmy słodycze. Może się jakoś umówili z tymi słodyczami bo, jak się potem okazało na obiad były naleśniki. Pani Monika (też dziennikarka) przeprowadziła z nami wywiad przed wyjściem z telewizji. Dosłownie i w przenośni! Zaczynamy się przyzwyczajać do wywiadów:) Na koniec dnia oczywiście odbyła się prezentacja koloru różowego. Dziś były rebusy. Nawet miła odmiana po piosenkach a ileż śmiechu ze zgadywaniem. Jutro sobota. Pracująca :)



teatr-arkadia 2011-08-19 09:44:27
skomentuj (0)
18 sierpnia 2011. Dzień czwarty.
DZIEŃ NIEBIESKI.

Dzień ropoczeliśmy jak zawsze sprawdzeniem obecności i zorientowaniem się jak komu w niebieskim i dlaczego Teatr przypomina jezioro albo niebo. Następnie rozeszliśmy się do swoich grup. 
Grupa redaktorska wybrała się na wycieczkę do Radia Akadera. Po namyśle wybrano drogę lądową tzn. pieszą :) Tam przyjęto ich gościnnie i pozwolono zadawać wiele różnych pytań. Wszystko nagrane było na dyktafon Damiana.
Damian jest najstarszy z nas i zadaje bardzo dużo mądrych pytań państwu w radiu. Niestety ma on bardzo słaby wzrok, więc często ktoś musi pomagać mu w chodzeniu. Także podczas robienia wywiadów nie może korzystać z notatnika za to wszystko nagrywa na dyktafon. Po jakimś czasie wszyscy pozazdrościli mu tej metody, kiedy okazało się, że pisanie na stojąco jest jakby to powiedzieć... trudne :(  
Poźniej udaliśmy się do Radia Białystok. Poznaliśmy tam pana redaktora Marcina Tomkiela, który oprowadził nas po budynku. O ile radio Akadera jest niewielkim radiem studenckim a do tego dotknęła ich ostatnio plaga remontu, o tyle Radio Białystok to jest radio, że ho, ho...! Oglądaliśmy wielkie sale do nagrywania i słuchania koncertów oraz przemierzaliśmy niekończące się korytarze, zwiedzając kolejne studia nagraniowe, montażowe oraz emisyjne. Zobaczyliśmy też jak dwóch panów mówi na żywo! Zapowiadana była pogoda! Aż chciałoby się włączyć jakieś malutkie radio w kieszonce albo w telefonie komórkowym żeby sprawdzić czy to na prawdę "idzie"! Głos tego pana był znajomy a okazało się, że to Pan Wojtek Kujałowicz, znany dziennikarz Radia Białystok. Ależ on inaczej wyglądał...!
Po wizycie w radiu pojechaliśmy autobusem do teatru na obiad. Rarytas: kurczak, marchewka i ziemniaki, na pierwsze danie był barszcz biały. 
Po smacznym obiedzie poszliśmy do telewizji TVP Białystok, która jest częścią TVP Info. Na spotkanie wyszedł pan redaktor Dariusz Szada-Borzyszkowski. 
Bardzo podobna jest ta telewizja do radia, wygląda prawie identycznie, to znaczy ma korytarze, korytarze, studia i znów korytarze... No, może trochę więcej kamer niż tam mikrofonów. Widzieliśmy miejsce gdzie się "kręci" popularny program informacyjny Obiektyw. Jakieś bardzo niepodobne. Trzeba mu się koniecznie przyjrzeć dziś wieczorem przez normalny telewizor bo na żywo to jakieś eeee.... dziwne hmmmm... Oglądaliśmy też jeden z najnowszych i najlepszych mikserów telewizyjnych jak również jakiś super sprzęt dźwiękowy. Podobno radio im go zazdrości. Trudno powiedzieć. Wygląda tak samo jak ten teatralny tylko jest jakieś osiem razy większy. Odwiedziliśmy studio im. Tamary Sołoniewicz. Było to ciekawe doświadczenie. Każdy mógł spróbować się jako kamerzysta i dziennikarz przy profesjonalnym sprzęcie tzn. stanąć za ogroooomną kamerą, jeżdżącą na kółeczkach i nakierowywaną "na cel" przy pomocy kierownicy jak w rowerze! Ach... zapomnieliśmy wspomnieć. Najpierw trzeba było zwiedzić rodzaj garderoby, gdzie "maluje się" występujących przed kamerami. Kilkoro z nas zostało "pokrytych" jakimś dziwnym pudrem. Mamy nadzieję, że to się zmyje...  Z żalem pożegnaliśmy się z Panem Dariuszem i udaliśmy się do Teatru Arkadia. 
Jako, że był już prawie koniec dnia, obejrzeliśmy przygotowane na dzień dzisiejszy prezentacje i rozeszliśmy się do domów. 


Tagi: kolor niebieski
teatr-arkadia 2011-08-18 10:01:25
skomentuj (0)
17 sierpnia 2011. Dzień trzeci.
DZIEŃ ZIELONY.

Tak, tak... dziś obowiązywała zieleń... Jako, że jest to kolor dosyć popularny, teatr zaczął przypominać letni las, wiosenną łąkę albo równie wiosenne bagienko :) Kontrast był jeszcze większy, jako że pamięć o wczorajszym kolorze czerwonym była jeszcze bardzo świeża. Dzisiaj grupa dziennikarska dowiedziała się, jak będzie wyglądał plan wyjść w odwiedziny do mediów. Zatem najbliższe kilka dni mamy już zaplanowane. Jutro z pewnością czeka nas telewizja a tymczasem codziennie (o czym nie wspomnieliśmy) pojawia się u nas bardzo miła Pani dziennikarka (z bardzo miłym panem kamerzystą) z TV Białystok. Prowadzą wywiady z wszystkimi grupami, filmują to i owo. Przyda się podsłuchać, o co pytają, w końcu jutro sami będziemy zadawać pytania... Nie możemy się doczekać aż będzie to można zobaczyć w telewizji bądź też internecie. Państwo z telewizji dziś dorwali Pana Wojtka, który "produkował" się przed kamerą przez jakieś trzy minuty. Mówi, że na szczęście jest szansa, że telewizja wykorzysta z tego najwyżej 30 sekund :) 
Z rzeczy ważniejszych: na obiad był bigos.
W ciągu dnia, zabawy i konkursy prowadził Pan Maciek, asystent grupy muzycznej. Z jakiegoś powodu, przygotował konkurs muzyczny... Pan Wojtek, który czasami zastępuje Pana Marka, opiekuna grupy muzycznej, puszczał kawałki utworów (chociaż sam nie ma za grosz słuchu) a mianowicie melodii z różnych znanych bardziej lub mniej seriali. Zawodnicy w grupach mieli za zadanie odgadnięcie nazwy danego filmu po jak najkrótszym czasie odtwarzania tej melodii. Nie było większego problemu z odgadnięciem (już po kilku dźwiękach) znanych seriali jak: Gumisie, Kubuś Puchatek albo Na wspólnej. Większe problemy stworzyły uczestnikom: Reksio, Miś Coralgol albo Noce i dnie.
Na koniec dnia, oczywiście nastąpiły prezentacje przez poszczególne grupy koloru zielonego. Bardzo ładnie prezentowały się dzieci przebrane za żabki... 
Jutro radio i telewizja. Dlaczego ten czas tak wolno leci...?



teatr-arkadia 2011-08-17 20:12:40
skomentuj (0)
16 sierpnia 2011. Dzień drugi.
DZIEŃ CZERWONY.

Właśnie tak! Dzisiaj wszyscy ale to wszyscy (a jak się okaże, jeszcze bardziej wszyscy) mieli obowiązek przyjść jak najbardziej na czerwono. Liczyło się wszystko: ubranie, buty, kapelusz a nawet smycz komórki lub fragment górnej części zakończenia lewej skarpetki! Na zapominalskich czekali usłużni opiekunowie z nożyczkami i rolką bibułki. Bynajmniej nic nikomu nie obcięto. Po prostu bibułka była czerwona i służyła do załatania braków w czerwonym ubiorze. Niektórzy, jak to widać na zdjęciach, dorobili się nawet bardzo dodatkowych, czerwonych elementów, jak muszki, szale i pokrywki.
Dzisiaj zabawy i konkursy prowadził Pan Łukasz, opiekun grupy aktorskiej. Był szalony pociąg, wyścigi platform a nawet wyścig przez bardzo ciemny tunel, pełen żab, żmij i pająków.
Odwiedziła nas też policja. Pani i Pan opowiadali o tym, jak należy się zachowywać w czasie kolonii, jak należy postępować w lesie. Na przykład ogniska należy rozpalać w miejscu wyznaczonym a śmieci wyrzucamy do kosza na odpadki. Dostaliśmy naklejki z napisem, że powinniśmy lubić policję a konkretnie "Jestem bezpieczny 997." Jest obawa, że naklejki te będzie można w następnych dniach zobaczyć wszędzie albo jeszcze wszędziej ;) Na obiad był kotlet mielony z białą kapustą.
Na koniec dnia, oprócz pokazu wykonanych w ciągu dnia zdjęć, odbyła się prezentacja każdej grupy. Miała ona na celu przedstawienie w dowolny (!) sposób koloru czerwonego. Można było ułożyć truskawkę z rąk. Można było śpiewać o miłości, którą to podobno symbolizuje kolor czerwony a niektórzy po prostu zagrali, pędzący radośnie czerwony autobus!



Tagi: czerwony autobus
teatr-arkadia 2011-08-16 21:40:22
skomentuj (0)
15 sierpnia 2011. Dzień pierwszy! Powitanie.
ROZPOCZĘCIE "LATA W TEATRZE" 
Ufff... Nareszcie! Nie, nie drogi czytelniku. Nie jest to westchnięcie ulgi z okazji wytęsknionego, ostatniego dnia kolonii. Jest to radość z powodu ROZPOCZĘCIA się półkolonii, na które (przynajmniej niektórzy ;-) czekali od początku wakacji. 
Uczestnicy zaczęli się schodzić już o godzinie ósmej rano.  Większość jeszcze mocno speszona tak dużą ilością nowych twarzy i oczywiście nowym miejscem. Niewątpliwie i sama atmosfera teatru zrobiła swoje. Ciekawe ile godzin zajmie im zrzucenie z siebie tego "speszenia" :D Zaraz przy biurku, Pani Agnieszka, czyli dyrektor administracyjna teatru Arkadia, witała gości i zapisywała zapominalskich, którzy nie zdążyli podać swojego imienia czy numeru buta! ;)
Uczestników powitała Pani Kasia, czyli Pani dyrektor artystyczna. To od nich dwóch, wszyscy (włącznie z opiekunami) dostali nalepki z imionami, naklejane bezpośrednio na ubranie. Później rozpoczęła się seria zabaw, wymagających umiejętności muzycznych, aktorskich i kilku innych, mających na celu przyjrzenie się umiejętnościom dzieci i dopasowaniem ich do konkretnych grup zajęciowych.
Podziału dokonano po obiedzie a mianowicie na:
- grupę scenograficzną prowadzoną przez Panią Monikę przy pomocy Pani Eli,
- grupę aktorską dowodzoną przez samą Panią Kasię wspomaganą przez Pana Łukasza,
- grupę muzyczną, pod batutą Pana Marka i batutką Pana Maćka,
- grupę dziennikarsko-promocyjną,  zarządzaną przez Pana Wojtka i asystentkę.
Dodatkowo ogłoszono plan dnia (każdego dnia) i uczestnicy dowiedzieli się, że codziennie będzie obowiązywał inny kolor ubrania. Ma być to punktowane.
Następnie grupy rozeszły się, każda w swój kącik i zajęły się tym, czym powinny ale o tym jutro...




teatr-arkadia 2011-08-15 18:36:15
skomentuj (0)
 
 
księga gości


Linki
Strona Teatru Strona Teatru


2011
sierpień


Tagi